• Wpisów:209
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 18:18
  • Licznik odwiedzin:10 770 / 2138 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ah więc...kończę przygodę z tym blogiem. Pisze to tylko dla siebie,zebym wiedziala przez jak dlugi okres czasu tu pisalam. Jaka część mojego życia tu została i jaka cząstka wciaż będzie.
To była świetna przygoda.
Dziekuje wszystkim którzy komentowali lub czytali.
 

 


Bilans:
Śniadanie: 10'',nic
Lunch:13''. dwa jajka na twardo, trzy malutkie marchewki
Obiad: 16'', serek wiejski+pokrojony banan, mama wpakowala jeszcze we mnie dwie łyżki warzyw z patelni (boje się,że zjebałam diete)

Dziś, kolejny dzień dwutygodniowych wakacji. Wstałam o 11:30. Yeap. I nic nie robiłam.
Jutro do gimnazjum jade sprawdzić listy klas trzecich, pójść na herbate do Kamili, bo mnie zaprosiła. Haha<3. I jakieś zakupy zrobie. Trzymajcie kciuki że coś fajnego upoluje *.*
Chudego *.*
 

 
Eh. Fajnie się pisze z Izą na gg. Kochana jest. <3

Sniadanie: 11'', dwa suchary (dwie male kromki upieczonego w piekarniku chleba zbozowego)
Lunch: 14'', gruszka + pierś z kurczaczka (1/6)
Obiad: nic
zielona herbata z marakuja x2


Tak chujowo jest zawodzić się na tych wszystkich ludziach z którymi miało się tak świetny kontakt.
Amen.
 

 
Nie mam dzis nic do powiedzenia.
Jestem cholernie beznadziejnym,kruchym czlowiekiem.



Sniadanie : 10'', nic
Lunch: 13'', dwa jajka na twardo,trzy malutkie marchewki,jablko
Obiad: 16'', pol duzego jogurtu naturalnego + pol gruszki+pol banana+ sliwka
-zielona herbata z marakuja
 

 
Jak ja lubie takie leniwe dni. Wstalam nie za pozno, bo obudziła mnie mama.

Śniadanie: miseczka tarkowanej marchwi z jabłkiem,odrobiną cytryny i małą ilością cukru. 10''
Lunch: dwa małe kawałki filetu rybnego+sos pieczeniowy 13''
Obiad: kilka gałązek brokułu +mała pierś z kurczaka 16''

Dziś czuje się lepiej psychicznie jak i fizycznie. Chyba już się przyzwyczaiłam do takiego odżywiania. Musze znaleźć jakieś ćwiczenia,serio. Mam nadzieje, ze dojde do nojej wymarzonej wagi *.*
 

 


Spodnica-Reserved-ok40 zl
T-shirt-Top Secrets- ok.30 zl


Bluza-jakis chinski sklep- 20zl(?)


Sukienka-Bon-Ri(?)-120 zl. Jenak nie ide na wesele.


T-shirt-sklep Pandemic-30zl

Vansy-Vans-219zl.

A teraz troche nowej bizuteri.

Bransoletka ze strzelcem-prezent od babci z wakacji znad morza-koszt ok.10zl
Zestaw dwoch bransoletek "Luck"-Avon-15zl.

Przepraszam,ze musicie patrzec na moja brzydka twarz! Pierścionek "Delete"-Claire's -12zl

Bransoletka-Clairi's-12zl.

Wpis z zakupami jest, wiec jakos nadrabiam. Tutaj nie ma zdjecia jednej bransoletki,ale ni mialam zdjecia na telefonie.
Niby male zakupy...a tyle juz mnie to wszystk kosztowaly. No ale trudno od tego sa pieniadze.
Ide,poczytac ksiazke.
*Buziaczki*

#ubrania #zakupy #Wakacje #Holidays #Vansy
 

 
Ale zaniedbalam bloga. Przepraszam,ale nie znajduje czasu na nic czego nie mam na telefonie. Więc przepraszam.
Chciałam sie pochwalić,że jestem na diecie i całkiem nieźle mi idzie. Jestem pod wrażeniem mojej silnej woli.
No a takim malym sukcesem i motywacja jest to,ze schudlam juz 5kg. w ciagu zaledwie tych czterech dni.

Śniadanie :------ta- 10:00
Lunch:serek wiejski z nektarynka i gruszką 13:00
Obiad:dwa jajka na na twardo, pomidor z jogurtem naturalnym (jako salatka) 16:00

Zero cwiczen,tylko dieta,ale cos czuje ze niedlugo zaczne jakies cwiczenia. Moze z Mel B?! Na pewno nie z Ewa,poniewaz cwiczenia by mnie wykonczyly, a tego na pewno nie chce.
 

 
Jak każda kobieta uwielbiam zakupy.
Oglądanie tkanin, krojów i wystaw.
Dotykanie tych wszystkich materiałów.
No po prostu jestem młodą kobiętą i kocham zakupy.
Wydawanie pieniędzy.
Uzupełnianie swojej szafy nowymi fasonami, materiałami i rodzajami ubrań sprawia, ze się uśmiecham.
Tak tak.
Byłam na zakupach.
Na Marywilskiej.
I sobie kupiłam...
troszkę nowych ubrań.
Plus sukienka na wesele(na 5.10.32013)
Tak, tak.
Kupiłam sobie, chyba mój wymarzony, idealny meski t-shirt.
Tylko dlaczego męski?
Bo nie lubię opiętych, kobiecych koszulek. Męskie koszulki sa lepiej uszyte i przystosowane dla facetów o różnej budowie. Wzięłam sobie rozmiar XL. Przymierzyłam ją w domku i wyglądałam dość zabawnie, ale czułam się w niej wygodnie.
Kupiłam jeansy, ale musze je skrócić i przydałoby się je zwęzić.
Bluza, szara. Nic takiego.
Zdjęci, które powinnam dodać, dodam w następnym tygodniu jak już wrócę do domku.
W środę przyjeżdża moja rodzina i w niedzielę wraca z nimi do mojego rodzinnego domu.
To mieszkanie, te trzy cudowne kobiety sprawiają, żę to miejsce jest moim drugim domem. Uwielbiam tu wracać za każdym razem i za każdym razem płaczę gdy musze zostawić to miejsce i te kobiety. Czasami żałuję, że te trzysta pare kilometrów dzielących nas jest jedyną przeszkodą.
NAuczyłam się żyć z tym, że każdy na kim mi zależy jest naprawdę daleko ode mnie, kilka kilometrów, kilkanaście, kilkadziesiąt, kilkaset. To jest prawdziwy powód dla którego nie możemy się spotkać czy cokolwiek innego.
Teraz idę się wykąpać i może jakiś film na DVD?
Coś wymyślimy.
 

 


MAcie mnie w krótkich.
Nie wiem, czy dobrze widać, ale macie, tsa.
ścięłam moje ohydne długie włosy i teraz jeszcze chyba pofarbuje je szamponetka na kasztanowo.

Nawet nie wiem, kiedy tak bardzo się zmieniłam.
Jezu, jak jan bardzo tęsknie za moimi ludźmi.
Nawet nie wiem, od kiedy obudziła się we mnie taka wielka tęsknota.
Odległość zmienia ludzi.

Vansy- kupione, ale musiałam je wymienić, a dlaczego? Bo guma się odklejała, ale chyba się zakochałam xD
  • awatar Gość: uhuhuh. muszę cię złapać na gg:) ale zdjęcie bardzo nieczytelne:(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ogolnie, dzień zaliczam, do najbardziej leniwego dnia Wakacji 2013! Wstałam o 11:05. Ale się nie wsypałam. TO TAKIE ZAŁAMUJĄCE.
Weekend z filmami!
Obejrzałam całą serię Zmierzchu, Rec, Kołysankę, zaczęłam Drogowkę, ale się przeraziłam!,Jumpera.
Tak, tak.
A dziś poszłam z siostrą na Starówkę do Bubble Tea Bar. Jejku, jak ja to lubię!
A teraz jebłam z krzesła po tańcu mojej siostry z teledysku One Direction - One Way or Another i Best Song Ever, ten moment gdy oni dziwnie poruszają rękoma!
THE BEST!
A teraz idę popisac z moimi misiaczkami <3
2.PAMIĘTAJ: żyj i walcz, nie poddawaj się, kochaj i szanuj.
 

 
Ostatnio , miałam okazję na przemyślenie moich stosunków z niektórymi osobami. Miałam dużo czasu, żeby jakoś sobie poukładać w głowie moje wszystkie znajomości. I wiecie, co? MAm dość udawania, że kogoś lubię, mam dość mówienia moim przyjaciołom że. u mnie jest dobrze, mimo, że jest żle. Czy ja nie mogę im powiedzieć co jest nie tak u mnie? Nie, jeśli im nie ufam. Więc, chyba czas zaryzykować i ułożyć swoje życie na nowo.
Musze coś zmienić, teraz, bo potem wszystko będzie się za mną ciągnęło, przez resztę życia, a mnie tam, z nimi nie będzie. Wiem, że odległośc , potrafi wszystko zniszczyć, ale jeśli przyjaźń jest prawdziwa, przetrwa wszystko.
Musze ułożyć swoje życie cegiełka po cegiełce.

1.Ludzie potrafią krzywdzić, ale jeśli to przetrwasz pokażesz im, że masz siłę walczyć o wszystko.

  • awatar rebornintheworld: mam dokładnie to samo,czasem tak ciężko powiedzieć komuś,co mu na sercu leży. wbij :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hej!
Co u mnie słychać?
Cholera, za dużo wszystkiego.
Wczoraj po pracy, poszłyśmy na karaoke do Zielonej Gęsi(polecam klub!). Spotkałyśmy się z Dominiką i Madzią. Siedziałyśmy w tym klubie do 23?A potem razem z siostrą i Dominiką pojechalyśmy do Dominiki.A tam? Pierwszy raz piłam wódkę i to nie był kieliszek, to było pięć, sześc? drinków z szklanką zapełnioną do połowy wódką. Jezu, normalnie zdychałam rano. Ale po powrocie do domu prysznic, umycie zębów i znowu mogłam żyć, chociaż nie. Temperatura za oknem wcale mnie nie uszczęśliwiła.NAwet ten durny wiatraczek mnie już wkurwia.


Około dwóch tygodni temu byłam z siostrami w Cinema City na Uniwersytecie Potwornym i moim zdaniem, pierwsza część, Potwory i Spółka jest sto jak nie tysiąc razy lepszy. No, ale. Drugiego sierpnia idziemy na Smerfy 2.

Jejku. Jak ja siebie nienawidzę!

W tym tygodniu kompletna zmiana wyglądu-fryzura. Ścinam włosy na krócej, dużo krócej, aż o połowę. Szykuje się na świetny efekt.


Uwielbiam. Moim zdaniem hit, tego lata!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
W końcu znalazłam trochę czasu, żeby podzielić się tymi moimi wakacjami.

Dziś zostałam zwleczona z łózka o dośc wczesnej porze i pojechałyśmy do Złotych Tarasów. NAjpierw poszłysmy na mrożoną kawę w Hard Rock Cafe. NAstepnie ruszyłyśmy na mały shopping. Kupiłam sobie w Reserved spódnicę,i górę od stroju kapielowego.Tak! NAstępnie poechałyśmy na zakupy do Lidla! Kupiłysmy czekoladę i teraz jemy ją ze słoika. Zaraz musze się ogarnać i ruszamy na Karaoke!

CZuję się tu świetnie! Nie mam za bardzo czasu, na kontaktowanie się ze znajomymi-jedyna forma to chyba SMS.Eh.

Jutro będę piekła jakies ciasto i w ogole, obawiam się, że nie wyjdzie, ale trudno!





Zastanawiam się tylko, czy ludzie na których mi tak nardzo zalezy, nie zostawią mnie. Czy to nie będzie tak, że, o przykro mi, nie było Cię ze mną. Boję się. No ale trzeba żyć dalej. Trudno. Trzeba pogodzić się ze wszystkim i dawać sobie radę z problemami.

Mam wiele zdjęc, ale te załączę innym razem. Niestety, ale będzie ich dużo!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Chcę w tym wpisie napisac, co u mnie się zmieniło przez te 200 wpisów.
-dorosłam,spowazniałam
-poznałam nowych znajomych,
-zrozumiałam co to jest prawdziwa "miłośc"
-Dałam sobie spokój z poszukiwaniem chłopaka
-doceniłam moich przyjaciół,
-były chłopak stał się moim przyjacielem,
-poznałam moją przyjaciółkę z pingera, dziękuję Ci :*
-zrozumiałam, że życie nawet to najbardziej ułożone w ciągu jednego dnia może stać się horrorem

poza tymi bardziej prywatnymi sprawami, blogowanie stało się świetną zabawą i częścią mojego życia. Tak, po prostu! Zakochałam się w blogowaniu, w tworzeniu wpisow na spontanie, w dokumentowaniu każdej chwili.
Więc: pinger stał się częścią mojego zycia, gdzie mogę zapisywać wspomnienia z tych zwykłych/niezwykłych dni. A potem odczytywać i wspominać. To takie świetne uczucie, gdy wspominasz piękne momenty swojego życia spędzone ze znajomymi.

***
Chciałabym również podziękować, wszystkim, którzy nie zostawili mnie podczas tych wakacji i starają się utrzymać kontakt :*. Jesteście KOCHANI. I oczywiście musze przeprosić, za odpisywanie na wiadomości z opóźnieniem, ponieważ mam napięty grafik, ale dziś odpowiedziałam, znalazłam ta godzinkę i się uwinełam.
***
Podsumowując ostatnie kilka dni? Melanż, na melanżu. Może nie będę wspominała ile wypiłam, ale było świetnie!
A teraz musze się ubrać, wybrać jakąś fajną książkę i zwijać się.
#200 #wpis #życie #podsumowanie #przyjaciele #Wakacje
  • awatar тнє тopaz: Dobrze, że jest dobrze:) Obyś zawsze patrzyła tak pozytywnie przed siebie:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


Z góry przepraszam, za to, że nie odwiedzam i nie komentuje, ale ja nie mam CZASU. Ciągle jestem zalatana. Cholercia. Od dwóch dni pracuje i jest dupna robota bo coś im sie spierdoliło i wszysycy dostają alergii (szczypiące oczy,łzy,katar,zawalone gardło!) Ugh! Dziś była kotrola z ISO i takie fuck, bo ja tam byłam jako jedyna niepełnoletnia, a dlaczego? Bo Zborek mnie wczoraj wziął do roboty, cholera! A liczyłam na WOLNE.
Już od godziny jestem po gorącej kąpieli, byłam wykończona, a to mi pomogło się obudzić. Serio zasnęłam z kotem na brzuchu. Ha! A teraz lezy mi pod nogami.(-kot)
Jutro, znowu idę. Jestem wykończona. Nie trudno sie dziwić...NORMAL SUMMERTIME.
Tak, dziś byłam na rolkach półtorej godziny, plus 8h pracowałam...to chyba sporo spaliłam? Jem, jak to ja...raz tak, raz nie, ale staram się coś robić.

JAk człowiek nie ma czasu dla siebie, zawsze z kimś jest to nawet nie ma czasu myśleć o tych przykrych sprawach, a ja się boję. Boje się powrotu do szarości. Cholera, musze zawalczyć, a już nie mam ochoty. Mało myslę, dużo robię.
Potrzebuję czasu.
Dużo czasu.
O wiele za dużo.
Podobno czas leczy rany. No właśnie podobno. U mnie czas pokazuje jak bardzo jestem bezsilna w niektórych sytuacjach, jak często się myle i jak często mam dość swojego własnego życia. Dziewczyna z problemami? Zdecydowanie.
Postaram się w wolniej wpisy!
I po prostu przepraszam.
Udanych wakacji *miśki*.
  • awatar тнє тopaz: No niestety... Takie jest życie. Jak kiedys znajdziesz czas to pisz;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hej.
Siedze sobie właśnie po obiadku i oglądam tv z siostrą. ona po pracy już i potem lecimy na rolki(nauczyłam się jeździć w ciągu dwóch dni!).
Co chciłam Wam napisać?
Stasznie dużo się dzieje/ Codziennie jakieś wypady. Nowości. Nie mam czasu się nudzić.
W sobotę tuż po przyjeździe pojechałyśmy do Arkadii,na obiad i potem na fontanny. Potem uderzyłyśmy na starówkę i do Bubble Tea7. pycha! polecam :)
W niedziele poszłam z siostrą na małe poranne zakupy. A potem pobiegałyśmy z 30min. A następnie nauka jazdy na rolkach. Jeździłam chyba 50 min. No i ruszyłyśmy z domu nad Wisłę, przepłynęłyśmy Wisłę i chciałyśmy wbić na imprezę Nike "She runs the night". Ale ochrona nas nie wpuściła, bo ta impreza jest dla kobiet, które maja na nogach buty Nike?! Chyba. A jeśli nawet to miałam buty z Adidasa. :(
Znowu uderzyłysmy na starówkę na pyszne gofry z owocami i bitą śmietaną. tak się najadłam, że kończyłam tego gofra na mus. Po powrocie wbiłysmy się w des i poszłyśmy na siłkę i pobiegać. Ha. Uwielbiam. I po powrocie ruszyłam tyłek jeszcze na rolki do 22:00 byłam na dworzu i się nauczyłam.
A dziś ledwo wstałam,zjadłam i ruszyłam na dwie godziny na rolki. Siedziałam w domu, bawiłam się z Demonem (kot) i czekałam na 15:00.Obad i zaraz na mini zakupy. Ojoj. Lubie to.A potem obie idziemy na rolki.
Wczoraj kupiłam rozjaśniacz do włosów. I walnę sobie blond końcówki.

Dobra, kończę.
Pa.
Miłego dnia i Wakacji.
A no i ładnej pogody!
A dzisiejszy dzień?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


Dziekuje Tym wszystkim ludzziom za koljny spedzony razem rok szkplny. Za te cudowne chwile, za fantastyczne przygody i za piekne znajomosci. Nigdy nie bylo i nie bedzie idealnie,ale ciesze sie ze mam przy sobie takie osoby jakimi jestescie Wy.
Chcialsbym podziekowac Wam wszystkim z osobna,przytulic i pozegnac,ale to byloby za trudne. Nie lubie rozstan. Szczegolnie z ludzmi ktorych kocham i szanuje,do ktorych jestem przywiazana. Wiem jednak ze tylko nieliczni przeczytaja ten wpis,ale z calego serca Wam dziekuje za kolejny rok.
Do zobaczenia w trzeciej klasie.



Dziekuje <3

A teraz...jestem wykonczona psychicznie i fizycznie. I ten wyjazd ..waham sie. Cholera. Strace teraz kontakt z tymi ludzmi na jaki miesiac. Kocham ich i boje sie. Ja chce miec juz spokoj. Chce zeby wszystk sie ulozylo.
  • awatar Gość: Ułoży się:) Czasem pozornie wydaje nam sie, ze jest okropnie, ale to jest tylko dziurawa droga do pięknego miejsca:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


Moje tło z fb♥
Ostatnio nic nie dodawalam bo albo mi się nie chciqo albo nie miałam czasu.
A teraz siedze w domku, bo kolejny/raz zobiłłm sobie wolne i odpoczywam w lozeczku.
Dotarlo do mnie przed chwilą ze jutro już koniec roku szkolnego.
Ze znowu beda wakacje.
A potem trzecia klasa.
*o*
Gorszy temat no ale trudno.

Od wtorku mam goscia, a mianowicie moja siostre z Warszawy -_-
Przyznam sie. Teskniłam za nią mega mocno.
No a teraz to obijamy sie przy #facebuczku.

Dobra, a teraz pojawi sie nie przyjemny temat dlamnie.
Nie wiem jak to bedzie z wpisami w wakacje.
Nie wiem, czy bedą sie w ogole pojawiac, czy rzadko.
Tego teraz nie dam rady okreslic, bo jestem w przyslowiowej kropce.
Dobra ide zjesc sniadanie.
A potem rurka z kremem.
 

 


Wstalismy ok 6:40,dzieki Kali. No potem sie ogarnac i na sniadanie poszlismy (dwie kromki chleba jedna z dzemikiem,druga z plastrem sera i kubek herbaty). O 9:30 mala zbiorka i wymarsz. No tak wszyscy z torbami podroznymi sie tachali...masakra. Pociagiem d Gdanska Glowneg,tam zostawilismy rzeczy i poszlismy na starowke. Prawie trzy i pol godziny zasu wolnego. Z dziewczynami wykorzystalysmy go w 100% :



nachodzilysmy sie po tej starowce...razem z Kasia kupilysmy sobi banki mydlane *-* jak dzieci :)
Nastepnie na obiadek.


Obiad byl pyszny i niedrogi.
zbiorka przed brama i na dworzec glowny PKP. Odebralismy bagaze. I na peron 2. Po kilkunastu minutach komunikat,ze bedzie opozniwnie...nosz kurva. Dobra,czekamy. A zgadnijcie co zaraz bylo? Komunikat! Ze pol godziny opoznienia bedzie. Jak sie chcecie spozniac to tlko z PKP. Cholera. W koncu zajechal ten pociag i zajelismy swj miejsca. No i do domku. Bylam razem z :Kasia,Domka,Kala,Zuzia,Pati moja wyhowawczynia i p. od angielskiego.

jechalismy tuz obok zamku krzyzackiego w Malborku!! Wiec cyknelam zdjexia zdby miec co wstaqic. :)
Ok. 20 bylam juz prawie w domku. Dziekuje. Teraz leze w lozeczku i staram sie nie zasnac przed ekranem telefonu....
 

 
Mamy pozna godzine a my odwalamy. Kocham tych ludzi i nasze wycieczki.
Do tej pory siedzielismy z Leszczem i Osmanem,ale portier nas przylapal na chodzeniu po korytarzu i mielismy przypal. Jejku. Chodzilismy do jakis Czeskich dzieci i pytalismy o godzine po angielsku a oni takie tam "o fuck".

Z Kasia<3

Dzisiaj dojechalismy okolo 9:11 pociagiem. Masakra. No a potem takie gowno wielkie bo nauczycielki nie byly pewne co mamy dalej zrobic. Popytaly w informacji i potem SKM na Oliwe zostawic torby. A potem do Sopotu. Najpierw na Molo. Zrobilysmy piekne zdjecia ale mam je na aparacie. Postram sie je wstawic pozniej. Znaczy sie jutro/pojutrze.


A potem na plaze. A tam chlopacy wrzucali dziewczyny w ubraniach do wody. Jejku. Ja nie zostalam wrzucona,bo sie wykrecalam okresem. Obiad,zakupy (reserved-koszulka 29.90,zdj powyzej + lancuszek 9,90) i plaza. No a wtedy to nie wrocilam sucha. O nie. Bylam cala mokra,no i potem koleja do Gdanska. Cholera. A tam deszcz. Ja pierdole.

Podzial pokoi. I wyszlo ze razem z kasia zostalysmy same w czteroosobowym pokoju. Ale my z kasia sie lubimy <3 wiec bylo fajnie. Kapiel,ogarniecie sie, challenge!! i odpaly. Przeniesienie do innego pokoju i zmiana kolezanek. Znowu z kala i domka <3<3 yeah.



Razem nami w schronisku sa jakies dzieci czeskie. I my tam chodzilismy,a potem portier nas przylapal...
Teraz chlopacy dwa pokoje dalej pukaja po scanach i my tu wszystko slyszymy. Uwielbiam wycieczki szkolne.
Jutro Gdansk. Moze galeria baltycka?! Nwm.


przepraszam za te samojebki w lustrze,ale na tel. Mam tylko takie zdjecia. Jeszcze jutro dostane pare.
 

 
Jako dwa dni nie było żadnego wpisu, postaram się jakoś to ogarnąć.
*CZWARTEK*
Upalny,wykańczający dzień. Na szóstej i siódmej mieliśmy basen,no ale nie mogłam. Więc razem/z Kasią poszłyśmy do naszej wyychowawczyni i poprosiłyśmy o usprawiedliwienie, tak więc poszłyśmyy na miasto, zgarniając ze sobą Mateusza. Dwie godzinye siedzielismy na "schodkach" i gadaliśmy o wszystkim. Potem pożegnlaliśmy się z Kasią i razem poszliśmy pod gimnazjum. No a potem do domku i bah! Wypadek. No to godzina jazdy jakimiś objazdami a w autobusie wcale nie robiło się chłodniej. Wręcz przeciwnie. No ale ok.16 byłam w domu.
*PIĄTEK*
W ogóle dzisiejszy dzień był nie do opisania.
Po pierwszej lekcji, niemieckim(na której nauczyciel wystawił mi 5klasą uciekliśmy prawie całą klasą. Poszliśmy na "schodki" i posiedzieliśmy 20 min. Ruszyliśmy na lody. (Mniam!) Potem do chińskiego sklepu, na dział "peruki". Boże, nie wyrabialiśmy ze śmiechu. Mam zdjęcia,ale zostawie je na *podsumowanie*. Baaaa,w końcu chinka(włascicielka) zaczela sie na nas patrzec *dziwnie*. No to poszliśmy po wode do sklepu. Następnie chcieliśmy iść na DTM (dobnromiejskie targi młodzieżowe),ale zrezygnowaliśmy stwierdzając *że nie trafimy*. Wtedy już byłam tylko ja,Kasia,Zuzia,Patrycja i Mateusz. Więc poszliśmy do parku, na "scene". Siedzieliśmy tam z dwie godziny, w międzyczasie Zuzia się na nas obraziła za psikusa i zostawiła. Pati zadzwoniłado Wasila, i po dwudziestu?Trzyddziestu? Minutach był razem z Mańkiem. Pogadaliśmy,pośmialiśmy sie i wygłupialiśmy. Ja byłam z Pati mokra, bo Mateusz i Wasil nas oblali. Ugh. No a potem pod gimnazjum, ale najpierw do sklepu po wode i chlopacyy wypili mi cała 1,5 litrową wodę. Więc byłam zmuszona kupić nową. Pati poszła zaliczyć jakiś sorawdzian, a my jeszcze chwile posiedzieliśmy pod sklepem i pod gimnazjum ! Po drodze opuściła nas Kasia i zostałam z chhłopakami. Potem doszedł do nas Wolski i Szejna. Troche pogadaliśmy, oni potem poszli ogarniać wyyniki testów i zostałam sama z Mateuszem i Szejną. Szejna zacząl coś gadać zebyym się modliła, żeby on zdał bo inaczej będzie ze mnąw klasie. Ha! Ale on raczej zda, chyba ze sie schleja i nie zrobia tych prezentacji! No a potem do domku na weekend.
Za dwa dni wycieczka ♥ Sopot-Gdańsk.
#szkoła #luz #Wycieczka
#Wakacje





wyjść na prostą †



*Dobranoc*